Bea nie zamierza pozostawiać niczego przypadkowi. Chce wiedzieć dosłownie wszystko, co dzieje się wokół Huncher. Dlatego wykorzystuje do tego Gulsum. To właśnie ona na bieżąco przekazuje jej każdą informację i każdy szczegół z życia rezydencji. Tymczasem Jihan wciąż wraca do zdrowia po dramatycznych wydarzeniach.

Proces rekonwalescencji przebiega wolniej niż by sobie tego pragnęła beza. Kiedy kończy się jedna z maści stosowanych do leczenia rany, nikt nie przypuszcza, że właśnie ten pozornie błachy szczegół uruchomi lawinę kolejnych zdarzeń. Gulsem informuje Be, że Huncher była w kuchni i wspomina przy okazji, że maść dla Jihana właśnie się skończyła.
Pada nawet uwaga, że być może preparat nie działał tak skutecznie jak powinien, skoro powrót do zdrowia trwa tak długo. Insynuuje, że gdyby był smarowany maścią jej babci, Jihan byłby już zdrowy. Dla bey to wystarczający impuls do działania. Natychmiast pyta Gilsum. czy zna recepturę. Gdy słyszy twierdzącą odpowiedź, obie udają się do kuchni i zabierają za przygotowanie własnej wersji maści.

Trudno nie zauważyć, że wyjątkowo dobrze im się współpracuje. Do rezydencji wraca Melich. Przynosi z apteki maść dla Jihana. Jednak zanim preparat trafia do właściwych rąk, przechwytuje go gulsum. Dochodzi do podmiany. Zamiast aptecznej maści Huncher otrzymuje produkt przygotowany własnoręcznie przez Basę i GSM.
Huncher od razu coś niepokoi. Zwraca uwagę, że opakowanie wygląda na wcześniej otwarte, a sam zapach jest zupełnie inny niż wcześniej. Jihan jednak nie chce słuchać wątpliwości i nalega, aby użyć preparatu. I właśnie wtedy zaczynają się prawdziwe problemy. Po zastosowaniu nowej maści stan jihana gwałtownie się pogarsza.
Pojawia się wysoka gorączka. W odwiedziny przychodzi Jasemin. Widząc sytuację sugeruje wezwanie lekarza i stwierdza, że bez antybiotyku może być trudno opanować rozwijającą się infekcję. Kiedy Jasemin wychodzi, Hancher zauważa, że gorączka staje się coraz bardziej niebezpieczna. nie czekając ani chwili, prowadzi do łazienki i próbuje schłodzić jego organizm pod prysznicem.
Temperatura rzeczywiście zaczyna spadać, ale jednocześnie pojawiają się jeszcze silniejsze dreszcze. Widząc jego cierpienie, Huncher robi wszystko, by mu pomóc. Ostatecznie ogrzewa go własnym ciałem. To właśnie w takich okolicznościach oboje zasypiają wtuleni w siebie nieświadomi tego, co przyniesie poranek, a ten okazuje się wyjątkowo burzliwy.
Bejza i Mukader są zaniepokojone brakiem informacji i ciszą panującą w sypialni Jihana. Kiedy wchodzą do środka, zastają widok, który wywołuje prawdziwy szok. Huncher i Jihan śpią razem w objęciach. Mukader wpada w złość, wyciąga Huncher z łóżka i prowadzi z Bejzą o gabinetu, gdzie zasypują ją gorzkimi słowami. Beza również nie kryje swojej satysfakcji.
Atmosfera robi się tak napięta, że Huncher ostatecznie opuszcza rezydencję. Niedługo później budzi się Jihan. Szybko zauważa, że Huncher zniknęła. Wtedy jego matka pokazuje mu łókę po kuli, która omal nie odebrała mu życia. Między matką a synem dochodzi do ostrej konfrontacji dotyczącej hancher i wszystkiego, co wydarzyło się w ostatnim czasie.
Rozmowa kończy się gwałtownie, a Jihan wychodzi do gabinetu, gdzie dostrzega wypełniony protokół rozwodowy przez Huncher i chwilę później, mimo bólu rany, wybiega z domu. Trzymając się za bok, kieruje się prosto na przystanek. Tam dostrzega Huncher. Ona również go zauważa. Przez chwilę oboje tylko na siebie patrzą, jakby nie wierzyli.
że znów stoją naprzeciw siebie. Po chwili wpadają sobie w ramiona. Wszystko wskazuje na to, że na nowo uświadomili sobie jak bardzo są sobie potrzebni. Razem wracają do rezydencji trzymając się za ręce. Już od progu ich pojawienie się wywołuje ogromne poruszenie. Mukader i Bea nie kryją osłupienia. Jihan i Hancher wracają razem, bardziej zjednoczeni niż kiedykolwiek wcześniej.
Co więcej, Jihan nie zamierza wdawać się w żadne dyskusje, ani wysłuchiwać kolejnych argumentów przeciwko Huncher. Stanowczo oświadcza, że jego żona zostaje z nim w rezydencji. Wprost mówi matce i Bej, że on i Huncher próbowali się rozstać. Próbowali żyć osobno, ale nie potrafią. Ich uczucia okazały się silniejsze od wszystkich przeszkód.
Dziękuję [muzyka] serdecznie za państwa obecność na moim kanale. To dla mnie ogromna radość, że mogę dzielić się z państwem tymi opowieściami. [muzyka] Do usłyszenia już wkrótce.