
12-letnia Maja z Płocka jechała rowerem do szkoły. Nigdy tam nie dotarła. Była na ścieżce rowerowej, gdy wjechała w nią ciężarówka. Nie przeżyła. Tragedia wstrząsnęła szkołą, do której chodziła dziewczynka. Słowa pożegnania są wyjątkowo poruszające.
Do tragedii doszło ok. godz. 7.30 w czwartek, 28 maja na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Dworcową w Płocku (woj. mazowieckie). Maja jechała do Szkoły Podstawowej nr 11, do której chodziła. Przejeżdżała przez przejazd rowerowy. Miała zielone światło. Wtedy nadjechała ciężarówka. 54-letni kierowca DAF-a skręcił w prawo. Najprawdopodobniej nie zauważył rowerzystki. Uderzenie było mocne.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sprawiedliwość ich dopadła. Ciała nie ma, zabójcy idą do więzienia. “Kluczowe jedne
Dziewczynka z poważnymi obrażeniami została przewieziona do szpitala. — Niestety pomimo wysiłku lekarzy, życia 12-latki nie udało się uratować — powiedziała podkom. Monika Jakubowska z płockiej policji. Obrażenia okazały się zbyt rozległe. Szkoła, do której chodziła Maja jest wstrząśnięta wypadkiem. “Śmierć przychodzi cicho. Niezapowiedziana, nieproszona. Nigdy nie ma na nią odpowiedniej chwili, jest zawsze gościem nie na czas….” — napisali poruszeni tragedią dyrektor, nauczyciele i uczniowie Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 11 w Płocku.
Maja chodziła do piątej klasy płockiej podstawówki. Jej śmierć poruszyła nauczycieli i uczniów, którym trudno pogodzić się z tym nagłym odejściem. “Maju, trudno nam dziś znaleźć słowa, które oddałyby rozpacz i pustkę, jakie odczuwamy po Twoim odejściu…” — napisali w pożegnaniu dziewczynki na stronie.
Popłynęły piękne słowa, dowodzące, że dziewczynka była kimś wyjątkowym. “Pozostaniesz w naszej pamięci jako osoba pełna dobra, uśmiechu i młodzieńczej wrażliwości. Na zawsze będziemy nosić Cię w naszych sercach” — dodali poruszeni tragedią nauczyciele i koledzy Mai. “Rodzinie, Bliskim oraz Przyjaciołom składamy wyrazy najgłębszego współczucia, wsparcia i otuchy w tych niewyobrażalnie trudnych chwilach” — zwrócili się do najbliższych.
Nocna walka z pożarem w Międzylesiu. Płonie już 300 ha. Niepokojące prognozy
Pod postem w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy. Niektóre chwytają za serce. “Ból, smutek… niepojęte” — komentują internauci. “Serce pęka na milion kawałków”. Niektórym rozpacz trudno było ubrać w słowa, więc ograniczyli się do dodania czarnych serduszek.
45-letni kierowca ciężarówki, która potrąciła Maję, był trzeźwy. — Mężczyzna posiadał również uprawnienia do kierowania pojazdami — dodała podkom. Jakubowska. — Na miejscu policjanci wykonali czynności z udziałem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady oraz sporządzili dokumentację celem wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tragicznego wypadku — poinformowała.
Zaginięcie Anny na Majorce. Policja dostała wiadomość od tajemniczego mężczyzny
Śmierć 12-letnie Mai z Płocka wstrząsnęła nauczycielami i kolegami ze szkoły dziewczynki.
Maja została potrącona na przejeździe rowerowym.
Dziewczynka jechała rowerem do szkoły.
Maja została potrącona przez ciężarówkę.