
Kiedy świat zawala się w jednej chwili…
Drodzy Przyjaciele, Znajomi i Ludzie o Dobrych Sercach,
Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc dla mojej siostry Patrycji i jej męża Ariela oraz ich malutkiej 4 miesięcznej córeczki Katalei. W jednej chwili ich życie zamieniło się w dramatyczną walkę o zdrowie i przetrwanie.
Mała Katusia przeszła właśnie poważną operację serca w szpitalu w Poznaniu. Obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii i oddycha za nią respirator. Jej stan jest ciężki, ma rozległy obrzęg mózgu, a rodzice drżą o każdy kolejny dzień. Aby być przy swoim dziecku, musieli zostawić cały swój świat i zamieszkać 3,5 godziny drogi od własnego domu.
Rozłąka i walka na dwa fronty
W domu, pod opieką babci, musiał zostać ich starszy, 11-letni syn Fabian. Dla chłopca to ogromny stres – martwi się o życie siostry, a rodziców, którzy są dla niego oparciem, nie ma obok w tak trudnym momencie. Serce pęka, bo rodzina jest teraz całkowicie rozbita, próbując ratować córeczkę i jednocześnie zapewnić opiekę synowi na odległość.
Choroba nie oszczędziła też taty
Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że mąż Patrycji sam przeszedł niedawno poważny zabieg kardiochirurgiczny – wszczepienie kardiowertera. Ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie teraz pracować. Rodzina straciła źródło dochodu w momencie, gdy wydatki drastycznie wzrosły.
Na co zbieramy fundusze?
Patrycja i jej mąż potrzebują teraz każdej złotówki, aby móc skupić się wyłącznie na ratowaniu dziecka. Zebrane środki zostaną przeznaczone na:
• Koszty pobytu w Poznaniu: noclegi blisko szpitala, wyżywienie i codzienne dojazdy (są 3,5 godziny od domu)
• .Lekarstwa i rehabilitację: zarówno dla malutkiej Katalei po wyjściu ze szpitala, jak i dla jej taty, który wymaga stałej opieki kardiologicznej.
• Bieżące rachunki i życie: opłacenie stałych zobowiązań w domu, do którego na razie nie mogą wrócić.Żadne słowa nie opiszą bólu matki i ojca, którzy patrzą na cierpienie swojego dziecka, sami walcząc z własnymi słabościami. Usunięcie barier finansowych to jedyne, co możemy teraz dla nich zrobić.
Każda wpłata –1 zł czy 10 zł – oraz każde udostępnienie tej zbiórki to dla nich realna pomoc i sygnał, że nie są w tym dramacie sami.
Z góry dziękuję za Wasze ogromne serca i każdą formę wsparcia.