Cihan zostaje sam ze swoim strachem i dopiero wtedy zaczyna rozumieć, jak wiele rzeczy przeoczył. Gdy pielęgniarka zadaje mu pytania o Hanser, nie potrafi odpowiedzieć. Nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że nie zna odpowiedzi. Nie wie, co naprawdę ją rani, czego się boi ani co sprawia jej największy ból….

“Kobieta, którą kocha bardziej niż własne życie, nagle staje się dla niego kimś obcym. Uświadamia sobie, że powinien wiedzieć o niej wszystko, a tak naprawdę wie bardzo niewiele. To odkrycie uderza go najmocniej.
Stojąc na szpitalnym korytarzu, po raz pierwszy rozumie cenę swojej obojętności. Pielęgniarka informuje go, że ciśnienie Hanser jest niskie. Przeprowadzono badania, a lekarze podejmą decyzję o dalszym leczeniu po otrzymaniu wyników.
Prosi go, aby nie odchodził, ponieważ może być potrzebny jego podpis. Cihan odpowiada krótko:
– Jestem tutaj. Nigdzie się nie wybieram.
Nie brzmi to jak zwykła odpowiedź męża. To brzmi jak obietnica człowieka, który boi się, że może być już za późn”